o wizualiach, o fotografii
poniedziałek, 08 marca 2010
madeinusa

różnic międzykulturowe zanikają, nie da się ukryć. Przeczą temu chyba już tylko koleżanka Madeinusa oraz - również made in USA - chłopcy i dziewczęta z orkiestr marszowych, zagrzewający do boju zawodników w akademickich rozgrywkach futbolowych. Proszę sobie wyobrazić taki poziom pewności siebie w Polsce, kraju ludzi nadąsanych i agresywnych.

 

I think the only two living proofs of the fact that there once were many different cultures around our globe are Madeinusa and American sport events marching bands. You'll never experience this level of self assurance in Poland.

 

środa, 17 lutego 2010
Czeh photography in Chicago / a polska w Warszawie

2 fajne wydarzenia, o których postaram się napisać więcej / two fine photo events I will try to write about more later on.

  • Museum of Contemporary Photography in Chicago: 50% Grey: Contemporary Czech Photography Reconsidered, January 29 - March 28, 2010

Michal Pechoucek, Filmogram #1 (detail), 2007, 6 × 10 inches, Gelatin silver print, Courtesy of the artist and Jirí Svestka Gallery, Prague

  • Galeria Asymetria, Antologia fotografii polskiej według Jerzego Lewczyńskiego. Wybór ze archeologicznych zbiorów Lewczyńskiego dokonany przez Adama Mazura. / Galeria Asymetria, Anthology of Polish photography from the fameous ""archeological" collection of Jerzy Lewczyński. Selection by Adam Mazur.

 

poniedziałek, 15 lutego 2010
Łódź Fotofestiwal 2010

W Łodzi wiedzą co modne. Jedna z tych imprez foto, na których naprawdę warto być. Także dla samej Łodzi.

Fotofestiwal, annual photo event based in Lodz, PL, is catching up with the latest trends in fonts. This is one of the events definitely worth visiting, partly because of the fantastic "manufactured interiors" - XIXth century worshop's, once owned by the industry magnate Karol Scheibler (Lodz is the ultimate place for those who love art nuveau in industrial architecture and housing).

 

sobota, 13 lutego 2010
3d photo. prezentowanie fotografii

w Polsce, gdzie fotografia odrywa się intelktualnie od całokształtu sztuk wizualnych, przekonywujące pokazywanie zdjęć musi opierać się na dobrym koncepcie. Przykład? - wystawa "zgub się" w warszawskiej galerii Nizio. Pozornie - już było. A jednak fajne. Kilka zdjęć prezentujących warszawską Pragę jaką znamy, czyli smutną, fabryczną, starą, zaniedbaną, groźną (jest amstaff, a jakże). Pewnie bardziej za  sprawą wnętrza w którym są prezentowane, a jednak. Plus - a jednak z pomysłem. Po pierwsze, wystawę otwiera instalacja / ołtarzyk z różowym słoniem, który wesoło łypie na ciebie okiem. Słoń jest jak z filmu "Freaks" Toda Browninga, czyli typowy mieszkaniec Pragi ; ) To jakoś nastawia do kolejnych zdjęć. Poza tym zdjęcia zrealizowano w 3d, co z natury rzeczy odwarca uwagę tak od treści obrazu, jak i od warstwy formalnej. W tym przypadku technikalia wystarczą. Zdjecia powieszono na wystających ze ściany boxach, co potęguje wrażenie przestrzeni. Wodzimy więc wzrokiem po kadrach, przesuwamy się, próbując zajrzeć za róg, za drzwi. Nie da się. To jednocześnie zabawne i irytujące. My gapimy się na słonia, słoń gapi się na nas. Krok w prawo, trąba różowego słonia w prawo. Ciekawe, że porównując te zdjęcia z twórczością Bogdana Konopki czy Ireneusza Zjeżdżałki, to dokładnie ten sam temat i formalnie ten sam punkt wyjścia, ale jakieś 130 stopni w przeciwnym kierunku, jeśli chodzi o rezulaty. Ciekawe.

Zgub się. Fotografie trójwymiarowe Pragi.

Krzysiek Gajewski, Maciek Szal

galeria Nizio, Warszawa, 21 stycznia - 22 lutego 2010

www.3dphoto.com.pl


in Poland, where photography goes intelectually a bit astray against other visual arts, to show photography you need a concept. "Get lost" in Warsaw's Nizio gallery is a good example. We've seen it already, one may think. In fact, it is interesting. Some pics preseting the Warsaw's Praga district as we know it. Sad, ruined, with marks of XIXth century monuments of industry, drunk, dangerous (check the amstaff pic. Its true, they all have these dogs). But there was a concept behind it. First, the pink elephant, straight from the movie Freaks by Tod Browning, the first thing one sees  after puting one the red-blue glasses. Because the authors chose 3d photography. The elephant-freak seems like a typical inhabitant of this neighbourhood. Funny, strange and grotesque. He somehow sets you towards looking at the rest of the pics. 3d pics mean you cannot focus on the merit nor the composition. The technics is what you think of. The pictures are installed on boxes that stand our of walls, which magnifies the impression  of three-dimentional space. Your sight follows the picture, you try to see farther, behind doors, behind corners, but you can't.  It is funny and irritating at the same time. I stare at the freak elephant, he stares back at me, A step to the left, he's there, a step to the right, he's there. If you compare these pics to Bogdan Konopka's or Ireneusz Zjeżdżałka's works it seems it is exactly the same target, but the results are different by some 130 degrees.


Get lost. 3D photographs of Praga Północ.

artists: Krzysiek Gajewski, Maciek Szal

galeria Nizio, Warszawa, 21 stycznia - 22 lutego 2010

www.3dphoto.com.pl

 

 


wtorek, 02 lutego 2010
a ticket to Canada

Kanadyjska Art Galery of Alberta  (AGA) otwiera na nowo podwoje. Budynek zaprojektował Randall Stout, uczeń Franka Gehry'ego (podobno skopiował mistrza, nieładnie).

A co dla nas ciekawsze, inauguracja jest mocno fotograficzna. Od 31 stycznia najpierw Karsh Edward Burtynsky i jego fotografie z procesu powstawania budynku (zamówione przez AGA), które raczej do Polski nie dojadą.

www.karsh.org - czcij szefa i ucz się robić portrety!

www.edwardburtynsky.com - czij szefa. ucz się patrzeć na architekturę!

 

 

Art Galery of Alberta  (AGA) opens new premises in Edmonton CA. A design by Frank Gehry's student (similarity controversies emerged).

More importantly (; ), the innauguration launches with big names in photography world. From  31 January - Karsh and Edward Burtynsky with pics from the construcion process (rather unlikely to be seen in Poland).

www.karsh.org - praise the boss, learn how to make portraits!

www.edwardburtynsky.com - praise the boss, watch how to see architecture!

 

 

A AGA wygląda tak:

 


 

 

 

środa, 13 stycznia 2010
muł

Warszawa potrzdebuje takiego miejsca (framer extraordinaire)


Warsaw needs a spot like this(framer extraordinaire)


plus tu do poczytania / and here something to read

środa, 05 września 2007
Loaded landscapes

Loaded Landscapes

August 16 – October 13, 2007

Museum of Contemporary Photography
Columbia College Chicago
600 S. Michigan Ave
Chicago, IL 60605
 

Loaded Landscapes offers a peculiar type of landscape photography, one concerned with place, but place laden with human experience. 

Work by:
Ayreen Anastas
Alan Cohen
John Duncan
Isabelle Hayeur
Atta Kim
Shai Kremer
New Catalogue (Luke Batten & Jonathan Sadler)
Simon Norfolk
Paul Shambroom
Anna Shteynshleyger
Joel Sternfeld

 

 

 Isabelle Hayeur, Excavations (started in 2005) - Blindsight, 2005, 105" X 60"

piątek, 31 sierpnia 2007
A więc można trafić do galerii nie trafiając do galerii...

Philip Glaser

Photography

Polaroid SX70 

Works 

21 lipca - 27 października 2007

Billirubin Gallery 

http://www.billirubin.com/

 

 


 

 

Prezentacja zdjęć Philipa Glassera na stronie internetowej berlińskiej galerii Billirubin to majstersztyk. Naprawdę nie można było lepiej pokazać tych tycich polaroidów w internecie. A więc kolejny kamyczek do internetowego koszyczka. Wolisz to czy ekspozycje w Zachęcie ze zdjęciami przeciętymi na pół źle ustawionym światłem? 

 

A same foteczki takie błache... Za photography-now:

 

Flashback: Large Cadillacs in green and gold metallic. Tight Lacosteshirts and trousers made from 100% polyester, while on TV premiers the first season of Kojak and Dallas. The Studio 54 is the place to be and a grey-headed art genius is shooting photos of hollywood stars and friends alike with and on an ingenious material that develops itself and on itself. Back in the days the sun was brighter and photos ever so gleaming with colors. It was the time of hedonism in the 70's and 80's, captured by beautifully sculpted, leathery fold-away cameras, which seemed to resemble a SciFi utensil aboard Starship Enterprise. These days marked the birth of SX70.

Polaroid SX70, back in the days, was equivalent to a luxury good for courageous fools willing to sacrifice being in absolute control of the picture. However, even today, these photos are a symbol of quenching life and displaying anything displayable. SX 70's polaroids are spreckled with the atomic particles of the Genius Loci. They plummit from the camera's casing and right into the scenery of the picture itself, are waved in the most caressive manner. They are unique, they age and they combine negative and print in one.

No other photographic medium is capable of the fragility and sensitivity that Polaroid SX70 delivers. A quadratic picture format, a glossy finish, an integrated chemical emulsion on a flat surface and a fixed passepartout with holding strip - these qualify as the attributes of this breed. US drugstores and Seven Elevens prove until today that SX 70/600 catridges are still available in the age of digital photography. Billirubin gallery's first exposition displays 45 works from photographer Philip Glaser, which capture the unique atmosphere of a past era. Pastell color tones, soft contrasts, a touch of picture corns and bluriness. These photographies, seemingly timeless, appear like a mélange of melancholy toward and a tribute to an apparently past era of pictures. Ultimately, this exposition highlights the indivuality of each photography and stands in stark contrast to digital imaging.

PHILIP GLASER PHOTOGRAPHIE POLAROID SX70 WORKS

Philip Glaser's ouevre couldn't be any more diverse: architecture, people and fashion photography are his specialities. Amongst these are largely formatted works, which have found their way into private art collections in New York as well as into german advertising spots. You may remember the two lovers in the Obi commercial, which was directed by Otto Alexander Jahrreis. The couple proudly carries a 2 by 4 meter photography into their living room, on which a motive of their own bungalow is displayed. (2004)

Or maybe you recall the Mojo Club photographies of Jazzcotech dancer Perry Louis, who, in the meantime, is well-known in the USA and in Japan next to Germany. Since 7 years, these images regularly decorate the famous MojoClub CD-compilations as well as large posterwalls in Hamburg, Cologne and Berlin. (since 2000)

How about the last two music videos made for ambient sound artist Schiller? Christopher von Deylen and Jette von Roth appear on nothing less than a 10 by 14 meters screen located directly in Berlin's heart: the Potsdamer Platz. (2007)

After his previous works, it is remarkable to note that Philip Glaser's first German exposition focusses around small formats. As opposed to his architectural works, which required the use of large-format cameras, Philip Glaser utilizes 8 by 8 centimeter polaroids to make best use of the medium's traits as a reference to the motives of the painter Hopper. With the polaroids expanded to 160 by 160 centimeters, these references become clear on a selection of 5 of the 45 works.

Philip Glaser's vitae includes a distinctive honour degree in Art History (acquired in 1998) at the University of Hamburg under Professor Martin Warnke, who is decorated with the Leibnitz price.

Born in 1968, Philip Glaser spent years of his teenage life in New York and along the East Coast of New England (USA), where he discovered his passion for photography. At this time in the early 1980's, early singns of RAP break dance and graffiti dominated the American subculture. Coupled with the wild pop culture of excentric Manhattan, these ingredients made for the conceptual birth of his photographic senses and vision. From this point onwards, Philip Glaser raised his own extroverted and, at the same time, quiet and diligently analytical and well-choreographed style.

The topic now is POLAROID SX70. An attempt to move forward with the classic school of analog photography.

 

środa, 22 sierpnia 2007
Magia pustej przestrzeni

Manfred Hamm

The Magic of the Empty Space

Galerie Schwarz Greifswald (czasowo w Berlinie).

www.galerie-schwarz.de

 

Czasem też warto zobaczyć, od czego to się wszystko zaczęło...

Czarna Galeria gościnnie w Berlinie przypomina dorobek jednego z największych fotografów architektury, Manfreda Hamm'a. Retrospektywa Hamm'a zatytułowana jest "Magia pustej przestrzeni". Jest to przestrzeń, w której trudno uciec od portertowanej przez kiladziesiąt lat przez Hamma spuścizny wielkich dokonań europejskiej architektury (przemysłowej, choć nie tylko), od glorii XIX i XX wiecznego kapitalizmu, którą trudno jest oderwać od obrazów ludzi, którzy ją projektowali, budowali, zarządzali ją, pracowali w niej, umierali w niej.

Jak bardzo inna jest "pusta", historyczna przestrzeń Hamm'a od zatrzymanej na ułamek sekundy, dzisiejszej przestrzeni takich fotografów, jak Burtynsky.

 

Hamm:

 

 

 

 

 
Burtynsky:

 

 


 

wtorek, 21 sierpnia 2007
a jak masz 500 euro

to wydaj jeszcze 200 i przejedź się do Marsylii popatrzeć przez tydzień, jak Thibaut Cuisset robi landszafty.

 

 


 

A week with Thibaut Cuisset

Marseille, 27 Aug - 02 Sep 2007

Atelier de visu
19, rue des Trois rois
13006 Marseille
France
www.atelierdevisu.fr

 

 

 

 

 
1 , 2